W związku z tematem, którym się ostatnio zajmujemy otrzymaliśmy zapytanie dotyczące ozdobnych roślin trujących. Dlatego też w poniższym dwuczęściowym artykule postaramy się poruszyć istotne kwestie związane z tym zagadnieniem.

Artykuł ten traktujemy jako punkt wyjścia do dyskusji i wspólnego uzupełnienia listy. Czekamy na Wasze uwagi i refleksje. Lista ozdobnych roślin trujących, którą zamieścimy w drugiej część w żadnym razie nie jest listą pełną. Ma ona charakter wskazówki – na jakie rośliny szczególnie należy zwrócić uwagę. Z pewnością jednak są jeszcze inne, które powinny się na niej znaleźć. Jednak niestety nie udało się nam dotrzeć do informacji o nich. Jeśli o nich wiecie napiszcie do nas! Pamiętajmy, że w sprzedaży pojawić mogą się nowe gatunki zawierające toksyny. Dlatego bardzo zachęcamy do uzupełniania wiedzy i nie wprowadzania do ogrodów terapeutycznych roślin bez sprawdzenia czy nie stanowią zagrożenia. Poszerzanie wiedzy dotyczy też trujących roślin dziko rosnących. Wśród nich szczególnie niebezpieczne są: Pokrzyk wilcza jagoda (Atropa belladonna), Bieluń dziędzierzawa (Datura stramonium), Lulek czarny (Hyoscyamus niger), Ciemięrzyce (Veratrum), Szalej jadowity (Cicuta virosa), Szczywół plamisty (Conium maculatum), Blekot pospolity (Aethusa cynapium).

Nie próbujmy jednak za wszelką cenę stworzyć ogrodu, który będzie w 100% wolny od roślin trujących i potencjalnie niebezpiecznych… gdyż nie jest to możliwe. Nie jest to możliwe choćby dlatego, że kontakt nawet z roślinami uznanymi za jadalne dla alergika może być niebezpieczny.

Bezpieczeństwo w ogrodach terapeutycznych dotyczy zarówno podopiecznych jak i prowadzących.
Jeśli dobór gatunków jest przemyślany podopieczni są mniej narażeni na kontakt z substancjami szkodliwymi i wynikające z tego szkody, prowadzący zaś nadal uważają by nie jedli nic „zakazanego”. Mają jednak świadomość,
że w najbliższym otoczeniu nie ma roślin wysoko toksycznych.

1. Wiedza
Pierwszym krokiem do bezpiecznego korzystania z ogrodu jest przygotowanie podopiecznych na kontakt z roślinami. Jako, że w ogrodach terapeutycznych kładziony jest szczególny nacisk na stymulację polisensoryczną kontakt ten jest intensywny. Rośliny są dotykane, wąchane, używane są do tworzenia kompozycji. Także bezpośredni kontakt z nimi ma miejsce nie tylko podczas pielęgnowania ogrodu.
Zachęcajmy by podopieczni sami pytali o rośliny. Im więcej będą wiedzieć tym lepiej. Przypominajmy od czasu do czasu, że nie należy nic spożywać o ile opiekun na to wcześniej nie pozwolił (można ustalić zasady samodzielnego korzystania z roślin jadalnych). Uświadamiajmy że zjedzenie trującej rośliny może być śmiertelnie niebezpiecznie. Uczmy respektu do roślin a poprzez wiedzę oswajajmy z nimi. Wykorzystujmy sytuacje gdy możemy np. w parku wskazać rośliny trujące. Nie chodzi tu o wpojenie lęku przed „wszystkim co zielone” a o dostarczenie rzetelnej wiedzy na temat tego co i w jakich warunkach rzeczywiście może zaszkodzić.

Dlatego hortiterapeuci powinni zapoznać się z gatunkami roślin trujących występujących w Polsce. Dotyczy to zarówno tych ozdobnych jak i dziko rosnących. Może się bowiem zdarzyć, że na „bezpiecznie obsadzonym” terenie pojawią się trujący goście np. Bieluń dziędzierzawa czy Psianka słodkogórz. Ponadto w przypadku spożycia roślin trujących ważne by opiekun wiedział z jak bardzo niebezpiecznym gatunkiem ma do czynienia.

Wiedza na temat roślin zawierających toksyny pozwala podejmować właściwe decyzje co do obsadzenia ogrodu, modyfikacji doboru czy interwencyjnej pielęgnacji. Niektóre gatunki można zostawić w ogrodzie pod warunkiem np. usuwania zawiązków owoców (o tym w dalszej części artykułu).

2. Dostosować się do podopiecznych

Dobór roślin do ogrodu terapeutycznego jest szczególnie ważny w przypadku kiedy pracujemy z bardzo małymi dziećmi, z dziećmi i dorosłymi z dysfunkcjami intelektualnymi i kiedy pracujemy z dorosłymi mającymi utrudnioną ocenę sytuacji (Alzheimer, inne choroby neurodegradacyjne). Również ogrody z przeznaczeniem dla osób autystycznych powinny być projektowane i obsadzane z naciskiem na tę kwestię. U niektórych osób z autyzmem czynność zrywania roślin i dzielenia ich na drobniejsze fragmenty służyć może rozładowaniu napięcia. Należy zatem w ogrodzie unikać roślin trujących, drażniących i fotouczulających. Osoba taka pomimo wiedzy na temat roślin może odruchowo sięgnąć po najbliższe liście. Lepiej by nie był to np Sumak octowiec.

Wskazanym jest by hortiterapeuta wiedział, którzy jego podopieczni są alergikami. Należy zwrócić szczególną uwagę by stosowali środki ochronne (rękawiczki, zakrycie skóry ramion i nóg). Nie należy im oferować do spróbowania nowych gatunków roślin gdyż może to wywołać reakcję alergiczną. To samo dotyczy kontaktu ze skórą.

3. Dawka czyni truciznę

Zgodnie z powyższym twierdzeniem Paracelsusa pamiętać należy, że spożycie dużej porcji np. liści czy kwiatów pochodzących od gatunku uznanego za nieszkodliwy również może spowodować szkody dla zdrowia. Z drugiej strony wiele roślin silnie trujących to jednocześnie rośliny lecznicze. Zaznaczmy jednak , że substancje z nich pochodzące używane są do produkcji leków, a te wydawane są tylko na receptę i wymagają ścisłego dawkowania pod kontrolą lekarza.

4. Nie wykluczać całkowicie

W jakich warunkach można uprawiać rośliny trujące w ogrodach terapeutycznych? Jeśli dany ogród przeznaczony jest dla starszych dzieci, młodzieży i osób dorosłych o pełnych zdolnościach intelektualnych, to można sadzić w nim gatunki trujące pod warunkiem, że hortiterapeuta przekaże podopiecznym wiedzę o nich i o zasadach bezpiecznego z nimi postępowania. Przecież w ogrodach przydomowych sadzimy te wszystkie piękne i trujące rośliny jak choćby Ziemowity jesienne czy Konwalie majowe. Wielu ogrodników amatorów nie wie o ich trujących właściwościach. Zaczynają się tym interesować np. gdy do ogrodu przyjeżdżają wnuki. Dobrym zwyczajem w ogrodach terapeutycznych jest oznaczanie roślin etykietami. Pomaga to w pogłębianiu i utrwalaniu wiedzy. W takim przypadku egzemplarze gatunków trujących dobrze jest zaopatrzyć w dodatkową informację o zagrożeniu.
Podczas prac z roślinami trującymi chrońmy dłonie rękawiczkami i stosujmy się do zasad bezpieczeństwa. Przy pracy z okazami szczególnie niebezpiecznymi chronimy skórę również na nogach i przedramionach. Pamiętać należy o umyciu rąk i unikaniu kontaktu z oczami. Jeśli trujące rośliny użyte zostały do ułożenia bukietu trzeba pamiętać, że trująca może być woda, w której stały. Czasem można kupić bukiety Konwalii majowej lub Ziemowitów jesiennych, na nie szczególnie należy uważać i trzymać poza zasięgiem dzieci.

Jak szkodzą?

Dla niektórych zaskoczeniem może być jak wiele popularnych roślin ozdobnych zawiera substancje trujące (lista pojawi się w II cz. artykułu). Dotyczy to zarówno roślin zielnych, krzewiastych jak i drzew. Trujące są całe rośliny lub ich części. Stężenie szkodliwych substancji może być różne w różnych częściach oraz może się wahać w zależności od pory roku, stanowiska oraz pogody w danym sezonie. Nie oznacza to jednak, że roślina jako taka może przestać być trująca.

Toksyczność poszczególnych gatunków może się znacząco różnić. Jedne wywołają dolegliwości układu pokarmowego (nudności, wymioty, biegunka – np Bez czarny), inne zaś spożyte nawet w niewielkiej ilości stanowią zagrożenie dla życia (np. Tojad mocny, Naparstnica purpurowa, Złotokapy, Cisy, Konwalia majowa, Ziemowit jesienny, Wawrzynek wilczełyko).

Należy też pamiętać o właściwościach fotouczulających i drażniących niektórych roślin. Kontakt gołej skóry z nimi może, szczególnie w słoneczny dzień, powodować poparzenia –np. rodzina Selerowatych (Baldaszkowatych) w tym „słynny” Barszcz Sosnowskiego, Ruta zwyczajna, Dyptam jesionolistny, Sumak octowiec i oczywiście Pokrzywy. Inaczej na kontakt z nimi może zareagować skóra dziecka a inaczej osoby dorosłej. Z reguły dzieci reagują mocniej na substancje toksyczne i drażniące. Co do roślin drażniących to należy uważać z wszystkimi, które wydzielają mleczny sok. Można ogólnie założyć, że będzie miał on właściwości drażniące. Do tej grupy należą min. Wilczomlecze, Trojeść amerykańska, Glistnik jaskółcze ziele, Oleander pospolity a także wiele ozdobnych roślin doniczkowych. Drażniące właściwości mają również niewydzielające mlecznego soku min. Bluszcz pospolity, Konwalia majowa, Ciemierniki, Hiacynty, Jaskry, Pierwiosnki.

A jeśli już tu są..

Co zrobić gdy w ogrodzie przeznaczonym do aktywności hortiterapeutycznych z osobami opisanymi w punkcie 2 znajdują się rośliny trujące? Jeśli są to rośliny zielne lub mniejsze krzewy to najlepiej się ich pozbyć przesadzając je do innego ogrodu, w którym nie będą stanowić zagrożenia. W przypadku dużych krzewów  silnie trujących (np. Cisy, Złotokapy) należy je zniszczyć. Gdy chodzi o krzewy, które są lekko trujące, a mają zwracające uwagę owoce, do rozważenia jest czy okazy te zostawić i zastosować pielęgnację interwencyjną. Co to oznacza? Należy po zakończeniu kwitnienia usunąć zawiązki owoców (np. Kalina koralowa, Czarny bez, Bez koralowy). Jeśli rosną one w miejscach mniej dostępnych, lub są dość wysokie by nie było dostępu do liści można uznać je za umiarkowanie niebezpieczne. Ich kora też jest trująca jednak zjedzenie jej przez podopiecznych jest stosunkowo mniej prawdopodobne. Jednak decyzja pozostaje po stronie osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo w ogrodzie.

Dlatego szeroka wiedza o materiale roślinnym jest niezbędna do właściwego utrzymania ogrodu terapeutycznego. Jeśli natomiast na terenie znajdują się wysokie Żywotniki (Thuja) można rozważyć usunięcie wszystkich niższych gałęzi tak by podopieczni nie mieli dostępu do zielonych pędów. Jednak gałęzie mogą się łamać i w ten sposób znaleźć się w ich zasięgu, ale to już łatwiej skontrolować sprawdzając ogród przed wyjściem. Cdn.

Anna Kalina – Gagnelid

Poniżej przedstawiamy kilka linków rozszerzających wiedzę:

https://atlas-roslin.pl/rosliny-trujace.htm

https://panacea.pl/articles.php?id=3109

https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/urazy-wypadki/zatrucie-toksycznymi-roslinami-lub-grzybami-objawy-pierwsza-pomoc-aa-uYzM-WaWb-wJSC.html

http://niepodlewam.blogspot.com/2013/04/rosliny-trujace-w-ogrodzie.html

Źródło ilustracji:

http://plantcurator.com/medicinal-plants-german/